W Polsce „trycholog” nie jest zawodem regulowanym i ten fakt rzadko pada wprost. Nie istnieje państwowy egzamin zawodowy ani izba zawodowa. Nikt nie chroni samego tytułu, więc może się nim posłużyć zarówno ktoś po latach praktyki i tysiącach konsultacji, jak i osoba po weekendowym kursie.
To nie jest oskarżenie całej branży. Dobrzy trycholodzy istnieją i często to oni pierwsi mówią, że trzeba iść do lekarza, bo widzą na skórze głowy coś, czego nie widać w lustrze. Rzecz w tym, że zanim usiądziesz na fotelu, nikt nie musi formalnie weryfikować tych kompetencji.
Zanim przejdziesz dalej, uczciwie zaznaczamy: ten tekst publikuje firma sprzedająca kosmetyki do włosów. Jej współzałożycielka, Marta Szejnoga, jest trychologiem i prowadzi własną praktykę. Piszemy więc o wyborze trychologa, będąc jednocześnie stroną. Dlatego kryteria poniżej są dobrane tak, żeby pasowały do dowolnego gabinetu, łącznie z jej własnym. Nie ma tu linku „umów się do Marty” i nie będzie. Wracamy do tego wątku na końcu.
Najkrócej: dobry trycholog
- Zaczyna od dokładnego wywiadu o zdrowiu, lekach i przebiegu wypadania, a nie od pytania o szampon.
- Ogląda kilka obszarów skóry głowy, w tym okolicę czołową i potylicę, a gdy ma to znaczenie, także brwi i paznokcie.
- Wykonuje trichoskopię i potrafi wyjaśnić, co widać na obrazie oraz czego na tej podstawie nie da się rozstrzygnąć.
- Jasno mówi o granicach swoich kompetencji i kieruje do dermatologa, gdy potrzebne jest rozpoznanie lub leczenie.
- Ustala mierzalny plan, punkt odniesienia i termin, w którym będzie można ocenić zmianę.
- Nie proponuje pakietu zabiegów ani zakupu produktów przed oceną sytuacji i wyjaśnieniem celu.
Trycholog, dermatolog, fryzjer: kto czym się właściwie zajmuje
Różnica między nimi dotyczy przede wszystkim uprawnień, czyli tego, kto może postawić rozpoznanie i wypisać receptę.
| Kim jest | Co może | Czego nie może | |
|---|---|---|---|
| Dermatolog | Lekarz po specjalizacji | Rozpoznawać choroby, przepisywać leki, zlecać badania i biopsję, leczyć | Zakres wizyty może nie obejmować szczegółowego planu pielęgnacji kosmetycznej |
| Trycholog | Nie lekarz, zawód nieregulowany | Obejrzeć skórę głowy w powiększeniu, opisać obraz i wzór, prowadzić pielęgnację, skierować dalej | Postawić rozpoznania lekarskiego, przepisać leku, leczyć |
| Fryzjer | Zawód z formalną ścieżką kształcenia i potwierdzania kwalifikacji | Pracować z łodygą włosa, strzyc, koloryzować, ocenić stan włosa | Oceniać skóry głowy pod kątem chorobowym |
Jedna granica bywa przekraczana i warto o nią zapytać wprost: zabiegi naruszające ciągłość skóry, czyli mezoterapia igłowa albo osocze bogatopłytkowe. To już nie pielęgnacja. Zapytaj, kto je wykonuje i kto odpowiada za powikłania.
Kompetencję poznasz zresztą po tym, jak ktoś reaguje na tę tabelę. Kto wie, co robi, sam powie, czego nie może zrobić, zanim zdążysz zapytać.
Rzecz, od której zależy najwięcej: co jest odwracalne, a co nie
Wiele częstych przyczyn wypadania włosów jest odwracalnych. Włosy po porodzie, po chorobie, po gwałtownej diecie czy po silnym stresie często odrastają, ponieważ mieszki nie giną, tylko przechodzą w przedłużony spoczynek. Łysienie androgenowe postępuje, ale mieszki nie zanikają od razu i proces można spowalniać.
Najwięcej mówi tu sam wzór przerzedzenia, a wygląda on inaczej u obu płci. U mężczyzn łysienie androgenowe zaczyna się zwykle od cofających się kątów czołowych, czyli zakoli i od czubka głowy, a włosy na potylicy pozostają gęste. U kobiet linia czoła zwykle zostaje zachowana, a przerzedzenie skupia się na czubku i wzdłuż przedziałka, który się poszerza. Dlatego cofająca się linia czoła u kobiety jest powodem, aby wykluczyć także inne przyczyny niż typowy kobiecy wzór łysienia androgenowego. Wrócimy do tego za chwilę.
Jest jednak grupa chorób, w przypadku których mieszek zostaje zniszczony i zastąpiony blizną, a wtedy nie odrośnie z niego nic (Trüeb, 2003). Tu tygodnie naprawdę się liczą, bo utraty mieszka nie da się już cofnąć.
Tu jest pułapka, w którą wpada prawie każdy, kto pierwszy raz próbuje to sobie wyobrazić. Gładka, lśniąca skóra bez widocznych ujść mieszkowych to obraz końcowy, czyli taki, kiedy jest już po wszystkim. Wcześnie bliznowacenie wygląda zupełnie inaczej: ujścia są na miejscu, włosy jeszcze rosną, a zdradza je stan zapalny wokół nich. Trichoskopia widzi to wcześniej niż gołe oko: zaczerwienienie i drobną łuskę otaczającą pojedyncze włosy, a nie rozlaną po całej skórze (Rudnicka i wsp., 2011). Wczesne objawy są więc dużo mniej dramatyczne, niż podpowiada wyobraźnia, ale warto zwrócić na nie uwagę.
Łysienie czołowe bliznowaciejące zasługuje na osobny akapit, bo jest najczęstszą bliznowaciejącą przyczyną u kobiet i jest podstępne. Od razu warto powiedzieć, kogo dotyczy najczęściej, żeby nikt nie szukał go u siebie na wyrost. Są to przede wszystkim kobiety po menopauzie, a nie trzydziestolatki kilka miesięcy po porodzie. W badaniu obejmującym trzydzieści sześć pacjentek 83 procent było po menopauzie, a 75 procent zgłaszało utratę brwi. Najczęściej zgłaszanym objawem był świąd skóry głowy (67 procent), a najczęściej stwierdzanym w badaniu zaczerwienienie wokół mieszków (86 procent) (Samrao i wsp., 2010). Zwróć uwagę, czego na tej liście nie ma: bólu, krostek, placków. Linia włosów cofa się powoli, wygląda to jak „wysokie czoło”, a brwi rzedną tak stopniowo, że łatwo to złożyć na karb wieku.
Brzmi to groźnie, dlatego od razu warto pokazać drugą stronę. Rozpoznanie bliznowacenia nie jest wyrokiem. Leczenie nie odbuduje tego, co zniknęło. Jego celem jest zahamowanie albo spowolnienie procesu i ochrona mieszków, które jeszcze żyją. Nie u każdej osoby udaje się osiągnąć pełną stabilizację, dlatego czas rozpoczęcia leczenia ma znaczenie.
Kiedy pomijasz trychologa i idziesz prosto do dermatologa
Zanim przejdziesz do listy, warto zaznaczyć dwie rzeczy. Pojedynczy objaw zwykle nie przesądza o chorobie. Bardziej niepokojące są współwystępowanie objawów i ich utrzymywanie się, a nie jednorazowe swędzenie. Żaden z tych punktów nie przekreśla też wizyty w gabinecie, o czym piszemy zaraz pod listą.
Szukaj przy tym dermatologa, który zajmuje się włosami i wykonuje trichoskopię, bo nie każdy dermatolog specjalizuje się w diagnostyce włosów. Wizyta u kogoś, kto tylko spojrzy z daleka, może utwierdzić w przekonaniu, że nic się nie dzieje.
Idź do lekarza, jeśli:
- skóra głowy swędzi, piecze albo jest tkliwa od tygodni, a zwłaszcza gdy towarzyszy temu zaczerwienienie albo łuska u nasady włosów. Samo swędzenie, bez reszty, to najczęściej łupież albo łojotokowe zapalenie i nie jest powodem do paniki
- widzisz zaczerwienienie albo drobną łuskę u nasady włosów, które jeszcze rosną
- cofa się linia włosów na czole i skroniach, a jednocześnie rzedną brwi. U mężczyzn same zakola to zwykle typowe łysienie androgenowe, ale w parze z rzednącymi brwiami albo świądem to już inna sprawa. U kobiet linia czoła zwykle nie powinna się cofać i samo to jest sygnałem
- pojawiły się gładkie, wyraźnie odgraniczone placki bez włosów
- z jednego ujścia wyrasta kępka kilku włosów albo widzisz krostki i strupy
- skóra w miejscu przerzedzenia jest gładka i lśniąca, bez widocznych ujść
- włosy zaczęły wypadać nagle i gwałtownie w ciągu kilku dni, zamiast stopniowo nasilać się przez kilka miesięcy
- na skórze głowy pojawiła się zmiana, która się nie goi: nadżerka, strup, guzek, nowe znamię
- wypadaniu towarzyszą niewyjaśnione objawy ogólne: chudnięcie bez powodu, ból stawów, powiększone węzły chłonne, wysypka na twarzy
- w ostatnim półroczu wprowadzono nowy lek albo zmieniono jego dawkowanie
U kobiet pilnej konsultacji wymaga także szybko narastająca wirylizacja, czyli owłosienie typu męskiego, niższy głos i zanik miesiączki pojawiające się w ciągu kilku miesięcy, a nie lat. Panel ekspertów zaleca przy kobiecym wzorze utraty włosów ocenę możliwości nadmiaru androgenów (Carmina i wsp., 2019), a szybka wirylizacja wymaga pilnej diagnostyki lekarskiej.
Jest jeszcze jedna przyczyna, której można zapobiec: łysienie z pociągania spowodowane ciasnymi kokami, warkoczami, doczepami i przedłużaniem włosów. Na początku cofa się samo, gdy zmienisz fryzurę. Z czasem bliznowacieje. Jeśli latami nosisz mocno ściągnięte włosy, a przerzedzenie jest przy skroniach i wzdłuż linii włosów, powiedz o tym na wizycie.
Osobna kategoria to dzieci: wypadanie z łuszczeniem wymaga lekarza, bo grzybica skóry głowy jest w tej grupie częsta i zakaźna.
Żaden z tych punktów nie oznacza, że trycholog jest bezużyteczny. Oznacza jedynie, że jego rola jest uzupełniająca wobec lekarza, a nie zastępcza. Jeśli czekasz na termin, wizyta w gabinecie z trichoskopią może mieć sens, pod warunkiem że otrzymasz opis i zdjęcia, które lekarz będzie mógł wykorzystać. Zapytaj o taką dokumentację przy rezerwacji.
Jak wygląda dobra pierwsza wizyta
Kolejność bywa różna, ale te same elementy powinny się pojawić. Brak któregoś z nich też jest informacją.
Zaczyna się od długiej rozmowy. Pytania dotyczą ostatniego półrocza, a nie obecnego szamponu: przebytych chorób i gorączek, operacji, zmiany leków, antykoncepcji, ciąży i połogu, diety redukcyjnej, silnego stresu, zaburzeń miesiączkowania oraz chorób tarczycy. Powód jest biologiczny: przy wypadaniu telogenowym czynnik zadziałał zwykle dwa do czterech miesięcy wcześniej. Czasem jednak przyczyna wciąż działa, na przykład niedobór żelaza, niedoczynność tarczycy albo przyjmowany lek i wtedy wypadanie nie ustanie, dopóki się jej nie usunie. Mechanizm tego opóźnienia opisujemy w artykule o wypadaniu po stresie, a scenariusz poporodowy w tekście o wypadaniu po ciąży.
Jeśli wywiad trwa dwie minuty i sprowadza się do pytania, czym myjesz włosy, to wyraźny sygnał ostrzegawczy, że wizyta może zmierzać przede wszystkim do sprzedaży.
Potem przychodzi czas na oglądanie, nie tylko tego miejsca, które Cię martwi. Dobra ocena obejmuje przedziałek, ale też potylicę, brwi i paznokcie. Porównanie okolicy czołowej z potyliczną jest tu istotne, bo w łysieniu androgenowym różnice grubości włosów są wyraźniejsze z przodu niż z tyłu (Rudnicka i wsp., 2011). Samo przerzedzenie, oglądane w oderwaniu od reszty głowy, nie rozstrzyga niczego. Nie kosztuje to nic, a sporo mówi o tym, czy ktoś wie, po co patrzy.
Trichoskopia, czyli oglądanie w powiększeniu, jest opisana w recenzowanych publikacjach (Olszewska i wsp., 2008) i naprawdę pokazuje rzeczy niewidoczne gołym okiem, choćby włosy przecinkowate i korkociągowate przy grzybicy. Tyle że sam dermatoskop niczego nie dowodzi. Sam fakt, że gabinet posiada taki sprzęt, nie świadczy jeszcze o kompetencji. Liczy się to, czy ktoś umie powiedzieć, co widzi i czy wraca do tych samych miejsc przy kolejnych wizytach. Nakładanie obrazów na siebie wymaga wideodermatoskopu z oprogramowaniem, więc jego brak nie jest zarzutem. Niepokoi dopiero sytuacja, w której nie ma żadnego punktu odniesienia.
Podczas wizyty powinna się też pojawić ocena, czy rozmowa z lekarzem o badaniach krwi ma sens. Dobry trycholog może poprosić o posiadane wyniki albo wskazać pytania do lekarza, ale nie zamawia automatycznie szerokiego pakietu. To, które oznaczenia bywają rozważane, opisujemy w tekście o badaniach przy wypadaniu włosów.
Jedno pytanie warto zadać na miejscu: „Po czym poznamy za trzy miesiące, że to działa?” Chodzi o coś mierzalnego, na przykład zdjęcia z tych samych miejsc albo liczby, a nie same wrażenia.
Na koniec powinien pojawić się plan kontroli. Przy ocenie gęstości pierwsze porównanie często ma sens po około trzech miesiącach, a pełniejsza ocena po sześciu. Powodem nie jest długość cyklu włosa, bo faza wzrostu liczy się w latach. Rzecz w tym, że włos musi wyjść z fazy spoczynku i urosnąć na tyle, żeby było go widać, a rośnie około centymetra miesięcznie. Kto obiecuje widoczną zmianę gęstości w dwa tygodnie, obiecuje coś, na co biologia nie pozwala. Sam stan skóry głowy, na przykład przy łojotokowym zapaleniu, może poprawić się znacznie szybciej i to akurat nie jest naciąganie.
Zdania, po których warto podziękować i wyjść
Są zdania, po których nie trzeba już nic więcej sprawdzać. Wystarczy podziękować i wyjść.
„Od razu widzę, co to jest” i na tym koniec oglądania. Samo rozpoznanie wzoru od progu bywa po prostu doświadczeniem. Problemem jest dopiero brak sprawdzenia w powiększeniu, bo wzory bywają mylące, a wczesnego bliznowacenia nie widać z drugiego końca pokoju.
„Odbudujemy wszystko, co zostało utracone.” Przy łysieniu typu żeńskiego wielodyscyplinarny panel ekspertów zaleca zaczynać od minoksydylu, a przy nasilonej utracie włosów albo nadmiarze androgenów dołączać kolejne leki (Carmina i wsp., 2019). Nawet ta ścieżka nie obiecuje pełnego odtworzenia. Jeśli gabinet obiecuje więcej, obiecuje coś, czego nie obiecuje samo leczenie.
„Zrobimy analizę pierwiastkową włosa i wyjdzie, czego brakuje.” Sprawdzono to w eksperymencie: jedną próbkę włosów od tej samej zdrowej osoby podzielono na części i wysłano do sześciu różnych laboratoriów, żeby sprawdzić, czy uzyskają zbliżone wyniki. Wyniki nie były zgodne. Dla dwunastu pierwiastków różniły się ponad dziesięciokrotnie, a ten sam pierwiastek jedno laboratorium klasyfikowało jako „niedobór”, a inne jako „nadmiar”. Autorzy zalecili, żeby w ogóle nie używać takich analiz do oceny stanu odżywienia (Seidel i wsp., 2001).
„Proszę wykupić pakiet dziesięciu zabiegów, wtedy taniej.” Tu potrzebne jest rozróżnienie, bo sam pakiet nie jest niczym złym: część zabiegów ma sens wyłącznie w serii i sprzedawanie ich pojedynczo również mogłoby być nieuczciwe. Problemem jest przedpłata przed jakąkolwiek oceną, brak punktu kontrolnego w trakcie serii i brak zwrotu za niewykorzystane zabiegi.
„To na pewno grzybica” bez badania mykologicznego. Dopóki nie ma wyniku, jest to przypuszczenie.
„Nie trzeba iść do dermatologa, my to poprowadzimy.” Przy świądzie, zaczerwienieniu albo łusce u nasady włosów takie podejście może opóźnić konsultację lekarską o kilka tygodni, które mają znaczenie przy bliznowaceniu.
Za co realnie płacisz na pierwszej wizycie
Cena pierwszej wizyty zależy od miasta, doświadczenia osoby prowadzącej, czasu konsultacji i używanego sprzętu. Sama kwota niewiele mówi, ponieważ dwa gabinety mogą pod tą samą nazwą oferować zupełnie inny zakres. Przed rezerwacją zapytaj, co dokładnie obejmuje konsultacja.
W ramach pierwszej wizyty warto oczekiwać:
- dokładnego wywiadu dotyczącego zdrowia, leków i przebiegu wypadania,
- obejrzenia kilku obszarów skóry głowy oraz trichoskopii,
- omówienia posiadanych wyników badań i wskazania, z czym należy zwrócić się do lekarza,
- udokumentowania punktu wyjścia za pomocą opisu, zdjęć albo obu tych materiałów,
- zaleceń z wyjaśnieniem ich celu oraz planu dalszego postępowania,
- informacji, kiedy i na jakiej podstawie będzie oceniana zmiana.
Dopytaj również o zakres wizyty kontrolnej oraz o to, które badania, zabiegi i preparaty są rozliczane osobno. To pozwala poznać możliwy koszt całego procesu, a nie tylko cenę wejścia do gabinetu. Niższa cena kontroli nie jest sama w sobie dowodem jakości. Ważniejsze jest to, czy kontrola służy porównaniu dokumentacji, ocenie efektów i korekcie planu.
Sama wizyta niczego nie leczy. Płacisz za czas, ocenę sytuacji, dokumentację, plan i informację, kiedy potrzebny jest lekarz. Jeśli po konsultacji zostajesz tylko z nazwą produktu albo pakietu zabiegów, bez uzasadnienia i punktu kontroli, nie otrzymujesz pełnej wartości konsultacji.
Wracamy do naszego konfliktu interesu
Wróćmy więc do tego, o czym uprzedziliśmy na początku. Kryteria w tym tekście celowo nie zależą od ceny wizyty: liczą się długość wywiadu, obejrzenie potylicy i brwi, porównywanie tych samych miejsc oraz gotowość odesłania do lekarza. Trichoskopię traktujemy jako warunek wstępny, a nie dowód kompetencji, bo dermatoskop można po prostu kupić. Kompetencji nie.
I jeszcze jedno. Jeśli trycholog poleci Ci nasz kosmetyk, oceń tę rekomendację według tych samych kryteriów co każdą inną: niech wyjaśni, dlaczego poleca właśnie ten produkt, jaki jest cel jego stosowania i po czym poznasz, że nie działa. Kosmetyk służy pielęgnacji skóry głowy i przy łysieniu androgenowym nie jest narzędziem pierwszego wyboru. Wyjaśniamy to szerzej w artykule o tym, co realnie działa na porost włosów.
Najczęstsze pytania
Czy trycholog to lekarz?
Nie. Trycholog nie jest lekarzem, a w Polsce trychologia nie jest zawodem regulowanym: nie ma państwowego egzaminu ani chronionego tytułu. Trycholog nie postawi rozpoznania lekarskiego ani nie przepisze leku, a poziom przygotowania bywa bardzo różny. Dobry trycholog sam to mówi na początku wizyty.
Czym różni się trycholog od dermatologa?
Dermatolog jest lekarzem po specjalizacji, więc rozpoznaje choroby, przepisuje leki, zleca badania i biopsję. Trycholog ocenia skórę głowy, prowadzi pielęgnację i kieruje dalej. W praktyce najlepiej działają razem, bo trycholog ma zwykle więcej czasu na obejrzenie skóry głowy i często to on pierwszy zauważa coś, co wymaga lekarza.
Po czym poznać, że wypadanie może być nieodwracalne?
Nie po tym, że skóra jest gładka i pusta, bo to już etap końcowy. Wcześnie łysienie bliznowaciejące daje świąd lub pieczenie, zaczerwienienie i drobną łuskę wokół włosów, które jeszcze rosną. U kobiet częstą postacią jest łysienie czołowe bliznowaciejące, w którym cofa się linia czoła i rzedną brwi, bez bólu i bez placków. Przy tych objawach należy najpierw skonsultować się z dermatologiem, a nie z gabinetem trychologicznym. Rozpoznanie nie oznacza końca. Celem leczenia jest zahamowanie albo spowolnienie procesu i ochrona mieszków, które jeszcze żyją, ale skuteczność bywa różna.
Czy warto iść do trychologa, czy od razu do dermatologa?
Jeśli masz świąd, zaczerwienienie, łuskę u nasady włosów, cofającą się linię czoła, rzednące brwi, placki albo zmianę, która się nie goi, idź najpierw do dermatologa. Przy stopniowym przerzedzeniu bez tych objawów trycholog jest sensownym pierwszym krokiem, pod warunkiem że ogląda skórę głowy w powiększeniu i potrafi odesłać dalej. Odległy termin do lekarza nie jest przy tym powodem, żeby czekać bezczynnie. Podczas wizyty w gabinecie można przygotować dla dermatologa opis i zdjęcia, jeśli jej zakres obejmuje taką dokumentację.
Po czym poznać, że trycholog jest niekompetentny?
Rozpoznanie postawione bez obejrzenia skóry głowy, obietnica pełnego odrostu, opieranie zaleceń na analizie pierwiastkowej włosa, przedpłata za pakiet zabiegów przed jakąkolwiek oceną, rozpoznanie grzybicy bez badania mykologicznego i zniechęcanie do wizyty u dermatologa. Osobno warto zapytać, kto wykonuje zabiegi naruszające ciągłość skóry i kto odpowiada za powikłania.
Jak przygotować się do wizyty?
Przed wizytą zapytaj gabinet, kiedy ostatni raz umyć głowę, ponieważ instrukcje zależą od celu badania. Nie nakładaj kosmetyków stylizujących, lakieru ani pudru zagęszczającego, jeśli gabinet nie zaleci inaczej. Zabierz posiadane wyniki badań, listę leków i suplementów, używane kosmetyki oraz wcześniejsze zdjęcia przedziałka, jeśli je masz. Przygotuj też oś czasu: kiedy zaczęło się wypadanie i co działo się dwa, trzy miesiące wcześniej.
Czy trycholog wyleczy łysienie androgenowe?
Nie. Przy łysieniu typu żeńskiego panel ekspertów zaleca zaczynać leczenie od minoksydylu, a przy nasilonej utracie włosów albo nadmiarze androgenów dołączać kolejne leki i jest to ścieżka prowadzona z lekarzem. Trycholog nie stawia rozpoznania lekarskiego. Może zauważyć i udokumentować wzór sugerujący ten problem, skierować do lekarza i prowadzić pielęgnację równolegle.
Czy analiza pierwiastkowa włosa ma sens?
Nie ma. Jedną próbkę włosów tej samej osoby wysłano do sześciu laboratoriów, które powinny uzyskać zbliżone wyniki. Zamiast tego dla dwunastu pierwiastków różnice przekroczyły dziesięciokrotność, a ten sam pierwiastek w jednym laboratorium był klasyfikowany jako niedobór, a w innym jako nadmiar. Plan suplementacji oparty na takim wyniku może być zupełnie inny w zależności od laboratorium.
Źródła
Artykuł oparty na recenzowanych publikacjach naukowych (dane z bazy PubMed):
- Rudnicka L. i in., Trichoscopy update 2011, J Dermatol Case Rep, 2011: DOI
- Olszewska M. i in., Trichoscopy, Arch Dermatol, 2008: DOI
- Samrao A., Chew A.-L., Price V., Frontal fibrosing alopecia: a clinical review of 36 patients, Br J Dermatol, 2010: DOI
- Carmina E. i in., Female Pattern Hair Loss and Androgen Excess: A Report From the Multidisciplinary Androgen Excess and PCOS Committee, J Clin Endocrinol Metab, 2019: DOI
- Trüeb R.M., Hair loss, Praxis (Bern), 2003: DOI
- Seidel S. i in., Assessment of commercial laboratories performing hair mineral analysis, JAMA, 2001: DOI
Materiał edukacyjny. Artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje konsultacji z lekarzem dermatologiem ani trychologiem. Trichovita to kosmetyk pielęgnacyjny, a nie produkt leczniczy, i nie zastępuje leczenia. Przy zdiagnozowanej chorobie skóry głowy lub uporczywych problemach z włosami skonsultuj się ze specjalistą.
O autorze
Mikołaj Szejnoga
Współtwórca Trichovita
Współtwórca marki Trichovita, specjalista ds. trychologii i receptur kosmetycznych.
Odwiedź stronę autora


