Wrzesień. Włosy zostają na szczotce, w odpływie wanny, na poduszce. A Ty akurat masz spokojny okres: urlop za Tobą, w pracy poukładane, nic złego się nie dzieje. Więc to chyba nie przez stres?
Niekoniecznie. Cofnij się o trzy miesiące, do czerwca, do tamtej trudnej sprawy w rodzinie, do infekcji z wysoką gorączką, do kilku nieprzespanych tygodni. I obraz zaczyna się składać.
Wypadanie włosów po stresie ma jedną cechę, która myli niemal każdego: spóźnia się. Zwykle o dwa, trzy miesiące. Kiedy włosy zaczynają wychodzić garściami, stresujące wydarzenie jest już często zamkniętym rozdziałem. I właśnie dlatego tak trudno połączyć przyczynę ze skutkiem.
Najczęstsze zdanie, jakie w tej sytuacji słyszy w swoim gabinecie Marta Szejnoga, trycholożka i współzałożycielka Trichovity, brzmi: „ale ja się teraz wcale nie stresuję". No właśnie, teraz nie. Trzy miesiące temu: tak.
Ten artykuł tłumaczy, co dokładnie dzieje się między stresującym wydarzeniem a kłębkiem włosów w dłoni. Co na ten temat mówią badania, gdzie kończy się ich pewność, jak odróżnić wypadanie po stresie od poważniejszych problemów i co realnie pomaga. Bez straszenia i bez bagatelizowania.
Tak, stres powoduje wypadanie włosów, ale nie „od ręki"
Zacznijmy od konkretnej odpowiedzi, bo po nią tu przyszłaś. Tak, stres potrafi wywołać wypadanie włosów. To nie jest mit ani wygodna wymówka. Ale mechanizm jest inny, niż podpowiada intuicja.
Stres nie „wyrywa" włosów. Nie sprawia, że wypadają w trakcie trudnego tygodnia. Robi coś bardziej podstępnego: wysyła sygnał, który przedwcześnie kończy fazę wzrostu wielu włosów naraz i przełącza je w fazę spoczynku. A spoczynek trwa swoje, około trzech miesięcy. Dopiero na jego końcu włos się odczepia i wypada.
To zjawisko ma swoją nazwę: łysienie telogenowe (z łac. telogen effluvium). „Telogenowe", bo chodzi o telogen, fazę spoczynku włosa. „Effluvium", wypływ, wysypywanie się.
Przez długi czas związek stresu z wypadaniem włosów był zresztą w dermatologii sporny, trudno go badać, bo nie da się w kontrolowany sposób „zestresować" grupy ludzi i policzyć im potem włosów (Arck i in., 2003). Dziś mamy jednak i solidne modele tłumaczące mechanizm, i obserwacje kliniczne na ogromną skalę. Najlepszym źródłem tych drugich okazała się, paradoksalnie, pandemia.
Telogen effluvium: co naprawdę dzieje się z włosem
Żeby zrozumieć wypadanie po stresie, trzeba znać jedną rzecz o włosach: każdy z nich żyje we własnym cyklu, a ten cykl ma fazy.
- Anagen, faza wzrostu. Trwa od 2 do nawet 7 lat. Włos rośnie wtedy średnio około centymetra na miesiąc. W zdrowej skórze głowy w anagenie jest 80–90% włosów.
- Katagen, faza przejściowa. Krótka, dwa–trzy tygodnie. Mieszek się obkurcza, wzrost się zatrzymuje.
- Telogen, faza spoczynku. Trwa około trzech miesięcy. Włos jest już „gotowy", ale wciąż tkwi w mieszku, a pod nim powoli formuje się następny. W telogenie jest normalnie 10–15% włosów.
Na końcu telogenu stary włos wypada, wypchnięty przez nowy albo po prostu odczepiony. Dlatego gubienie 50–100 włosów dziennie to norma, a nie problem. To po prostu te włosy, które akurat domknęły swój cykl.
Łysienie telogenowe psuje te proporcje. Silny bodziec, a takim bodźcem bywa stres, sprawia, że duża grupa włosów, które spokojnie rosłyby jeszcze miesiącami, zostaje naraz zepchnięta z anagenu w stronę telogenu (Rebora, 2014). Zamiast 10–15% w spoczynku robi się 20%, 30%, czasem więcej. I po mniej więcej trzech miesiącach cała ta grupa wypada w zbliżonym czasie.
Stąd wrażenie, które zna każda osoba po przejściach: nie „trochę więcej włosów na szczotce", tylko nagle garściami.
Dlaczego włosy wypadają dopiero 2–3 miesiące po stresie
To jest sedno całego nieporozumienia. I prawdopodobnie najważniejsza rzecz, jaką możesz wynieść z tego tekstu.
Między bodźcem a wypadaniem mija czas trwania telogenu, czyli mniej więcej trzy miesiące. Stresujące wydarzenie pcha włosy w spoczynek dziś. Ale wypadną one dopiero wtedy, gdy ten spoczynek dobiegnie końca.
Najwyraźniej pokazała to pandemia COVID-19, na ogromną, niezamierzoną skalę. Lekarze zaczęli opisywać pacjentów, u których po przejściu zakażenia pojawiało się masowe wypadanie włosów. W jednej z analiz utrata włosów zaczynała się średnio 50 dni po pierwszym objawie COVID-19 (Olds i in., 2021). W większym badaniu, obejmującym 204 osoby, łysienie telogenowe powiązane z COVID dotyczyło blisko 28% pacjentów i pojawiało się przeciętnie po niespełna 54 dniach, czyli jakieś 7–8 tygodni po infekcji (Aksoy i in., 2021).
Te liczby są bezcenne, bo COVID dał badaczom coś, czego w badaniach nad stresem zwykle brakuje: znaną datę „zdarzenia". Dzięki temu dało się policzyć opóźnienie. I wyszło dokładnie to, co przewiduje teoria: około dwóch miesięcy do pierwszych objawów, dwa–trzy miesiące do pełnego nasilenia.
Dla Ciebie płynie z tego jeden praktyczny wniosek. Jeśli teraz gubisz włosy, nie pytaj „co dzieje się teraz". Zapytaj: co działo się dwa–trzy miesiące temu. Tam jest odpowiedź: przebyta choroba, operacja, ostry kryzys, żałoba, rygorystyczna dieta, poród, odstawienie leku. Wyzwalacz prawie zawsze istnieje. Tylko schowany w kalendarzu wstecz.
Co stres robi w mieszku włosowym: kortyzol, nerwy i „oś mózg–włos"
Skoro stres nie wyrywa włosów fizycznie, to jak właściwie do nich „dociera"? Okazuje się, że na kilka sposobów naraz, i to jest najciekawsza część tej historii.
Kortyzol i komórki macierzyste mieszka
Najgłośniejsze badanie ostatnich lat opublikował w 2021 roku zespół z Uniwersytetu Harvarda na łamach „Nature" (Choi i in., 2021). Naukowcy sprawdzali, co hormon stresu robi z mieszkiem włosowym u myszy.
Wynik był zaskakująco elegancki. Kortykosteron, mysi odpowiednik ludzkiego kortyzolu, działa na brodawkę dermalną, czyli grupę komórek na dnie mieszka, która steruje całym cyklem włosa. Pod wpływem hormonu stresu brodawka ogranicza produkcję pewnego białka sygnałowego (GAS6). A bez tego sygnału komórki macierzyste mieszka nie dostają polecenia „budź się" i pozostają w przedłużonym spoczynku. Mieszek tkwi w telogenie dłużej, niż powinien.
Co więcej, gdy badacze usunęli u myszy hormon stresu, mieszki przechodziły przez cykl wzrostu częściej przez całe życie zwierzęcia. A gdy przywrócili brakujący sygnał GAS6, blokada wzrostu mijała mimo stresu.
Trzeba tu uczciwie zaznaczyć: to badanie na myszach. Nie wolno go czytać jako „udowodniono u ludzi". Pokazuje jednak konkretny, sprawdzalny mechanizm i dobrze tłumaczy, dlaczego długotrwały, przewlekły stres potrafi „przytrzymać" włosy w spoczynku.
Substancja P i zapalenie wokół mieszka
To nie jedyna ścieżka. Druga prowadzi przez nerwy. Skóra głowy jest gęsto unerwiona, a pod wpływem stresu zakończenia nerwowe wokół mieszków wydzielają więcej substancji P, neuroprzekaźnika ściśle związanego z reakcją na stres.
W modelach zwierzęcych substancja P robi mieszkowi kilka nieprzysług naraz: przyspiesza zakończenie fazy wzrostu, ściąga w okolicę mieszka komórki zapalne i pobudza komórki tuczne (mastocyty) do uwalniania ich zawartości (Arck i in., 2003; Peters i in., 2005). Wokół mieszka powstaje mikrostan zapalny, środowisko, w którym włosowi po prostu trudniej rosnąć. To właśnie te obserwacje kazały badaczom mówić o „osi mózg–mieszek włosowy": realnej linii komunikacji między tym, co dzieje się w głowie, a tym, co dzieje się na głowie.
Dorzućmy jeszcze jeden wątek. U myszy poddanych przewlekłemu stresowi pojawiał się równocześnie stres oksydacyjny w skórze, nadmiarem reaktywnych form tlenu. Co ciekawe, podanie przeciwutleniacza normalizowało cykl włosa (Liu i in., 2013).
Hormony osi stresu
Wreszcie poziom systemowy. Przewlekły stres aktywuje oś podwzgórze–przysadka–nadnercza (oś HPA), kaskadę hormonalną, w której uczestniczą m.in. kortykoliberyna (CRH), ACTH i kortyzol. Przeglądy naukowe wskazują, że ta sama oś, która rządzi reakcją stresową całego organizmu, wpływa też na środowisko zapalne skóry i na cykl włosa (Owecka i in., 2024).
Innymi słowy: stres nie działa na włosy „jakoś". Działa przez konkretne hormony, konkretne neuroprzekaźniki i konkretne komórki, m.in. przez te same czynniki wzrostu, które na co dzień regulują pracę mieszka. Tyle że cały ten proces jest niewidoczny i rozłożony w czasie.
Nie każdy stres znaczy to samo: ostry, przewlekły, fizyczny
„Stres" to worek, do którego wrzucamy bardzo różne rzeczy. Dla mieszka włosowego nie wszystkie znaczą to samo.
Stres ostry, jednorazowy. Nagłe, mocne wydarzenie: wypadek, żałoba, rozstanie, operacja. Klasyczny wyzwalacz łysienia telogenowego. Pcha dużą grupę włosów w telogen w wąskim oknie czasu, i po 2–3 miesiącach przychodzi jeden wyraźny „rzut" wypadania, który potem mija.
Stres przewlekły. Miesiące napięcia: trudna praca, choroba bliskiej osoby, przeciągająca się niepewność. Tu wypadanie bywa mniej gwałtowne, za to długie i ciągnące się, bo wyzwalacz nie wygasł, tylko wciąż trwa.
Stres fizjologiczny, najczęściej niedoceniany. I tu uwaga, bo to klucz: dla mieszka włosowego „stresem" jest również obciążenie fizyczne organizmu. Wysoka gorączka, infekcja, zabieg operacyjny, poród, gwałtowna utrata wagi, restrykcyjna dieta, niedobór żelaza, niewyrównana tarczyca, odstawienie antykoncepcji. Łysienie telogenowe po COVID-19 to właśnie ten przypadek: organizm potraktował infekcję jak poważny bodziec stresowy (Olds i in., 2021).
Dlatego pytanie „czy się stresowałam" bywa mylące. Czasem emocjonalnie było w miarę spokojnie, ale ciało przeszło coś trudnego. Dla włosa to jedno i to samo.
| Wyzwalacz | Typ | Kiedy zwykle widać wypadanie |
|---|---|---|
| Ostry kryzys emocjonalny, żałoba | ostry | 2–3 miesiące po wydarzeniu |
| Infekcja z gorączką, COVID-19 | fizjologiczny | ok. 6–8 tygodni po chorobie |
| Poród | hormonalny / fizjologiczny | 2–4 miesiące po porodzie |
| Operacja, narkoza | fizjologiczny | 2–3 miesiące po zabiegu |
| Restrykcyjna dieta, spadek wagi | fizjologiczny | 2–4 miesiące od początku |
| Przewlekłe napięcie | przewlekły | rozłożone w czasie, długo |
Wśród tych przyczyn jest jedna szczególnie częsta i wyjątkowo dobrze opisana: wypadanie włosów po ciąży. To również łysienie telogenowe, tyle że wyzwalaczem jest gwałtowny spadek estrogenów po porodzie. Poświęciliśmy mu osobny, szczegółowy artykuł: wypadanie włosów po ciąży.
Stres a łysienie androgenowe i plackowate: gdzie przebiega granica
Łysienie telogenowe jest odwracalne i, choć przerażające, w gruncie rzeczy łagodne. Ale stres ociera się też o dwa inne rodzaje wypadania, z którymi telogen effluvium bywa mylony. Tę różnicę warto znać, bo zmienia ona wszystko: rokowanie, postępowanie i to, do kogo się udać.
Łysienie androgenowe (AGA). To najczęstsza postać przewlekłej utraty włosów, u kobiet dotyczy w ciągu życia nawet połowy populacji (Kearney i in., 2026). Mechanizm jest inny niż w telogen effluvium: pod wpływem androgenów mieszki stopniowo się miniaturyzują, z grubego włosa robi się coraz cieńszy, aż do meszku. Stres nie jest tu przyczyną, ale potrafi zadziałać jak zapalnik: nagły epizod telogen effluvium bywa momentem, w którym wcześniej niezauważalne łysienie androgenowe staje się widoczne. Włosy telogenowe odrosną, ale przerzedzenie androgenowe pod spodem zostaje i wymaga osobnego postępowania.
Łysienie plackowate (alopecia areata). To choroba autoimmunologiczna, układ odpornościowy atakuje własne mieszki, zostawiając gładkie, okrągłe ogniska bez włosów. Związek ze stresem jest tu badany od dawna i pozostaje niejednoznaczny. Część prac łączy zaostrzenia z przeżyciami stresowymi i wskazuje na rolę substancji P oraz CRH w „przełamaniu" immunologicznej ochrony mieszka (Ahn i in., 2023). Inne studzą zapał: łysienie plackowate pojawia się też u niemowląt, które trudno podejrzewać o stres psychiczny, więc stres jest co najwyżej jednym z czynników, nie samodzielną przyczyną (Minokawa i in., 2022).
Wniosek? Stres rzadko działa w pojedynkę. Częściej jest spustem, który uruchamia to, co i tak tkwiło w predyspozycji.
Dobra wiadomość: łysienie telogenowe zwykle się cofa
Najważniejsze zdanie tego artykułu brzmi tak: klasyczne, ostre łysienie telogenowe jest odwracalne. Mieszki nie giną. One są w spoczynku, a spoczynek z definicji się kończy.
Gdy wyzwalacz minie (a stres ostry zwykle mija), włosy stopniowo wracają do normalnego cyklu. Pierwsze krótkie „odrosty" przy linii czoła bywają widoczne po kilku miesiącach. Na odbudowę pełnej gęstości trzeba zwykle 6–12 miesięcy, bo nowy włos rośnie w swoim tempie, około centymetra na miesiąc, i nic tego nie przyspieszy.
Uczciwie trzeba dodać dwie rzeczy. Po pierwsze, istnieje przewlekłe łysienie telogenowe, ciągnące się ponad pół roku, falujące, bez jednego wyraźnego wyzwalacza (Rebora, 2014). Ono wymaga diagnostyki, nie czekania. Po drugie, jeśli pod epizodem telogenowym kryje się łysienie androgenowe, sama poprawa „części stresowej" nie rozwiąże całości.
Jest też pułapka czysto psychologiczna. Samo wypadanie włosów potrafi być źródłem ogromnego stresu, przeglądy badań wiążą je z obniżonym nastrojem i lękiem (Forneris Crego i in., 2022). Tak zamyka się błędne koło: stres wywołał wypadanie, a wypadanie napędza stres. Przerwanie tej pętli, czasem to po prostu zrozumienie, co się dzieje i że jest to przejściowe, bywa częścią powrotu do formy.
Co realnie pomaga przy wypadaniu włosów po stresie
Tu zaczyna się część, na którą czekasz. Najpierw jednak rzecz najtrudniejsza do przyjęcia: nie istnieje nic, co „zatrzyma" wypadanie z dnia na dzień. Włosy, które trzy miesiące temu weszły w telogen, wypadną, ten rozdział jest już napisany. Realny wpływ masz na to, co dzieje się dalej.
1. Zajmij się wyzwalaczem, nie tylko skutkiem. Jeśli to przewlekły stres, to praca nad nim jest właściwym „leczeniem". Sen, tempo życia, wsparcie bliskich, czasem pomoc specjalisty. Jeśli to niedobór albo tarczyca, trzeba je sprawdzić i wyrównać.
2. Zrób podstawową diagnostykę. Łysienie telogenowe lubi chodzić w parze z niedoborami. Warto z lekarzem sprawdzić m.in. ferrytynę (zapas żelaza), morfologię, witaminę D oraz hormony tarczycy. To nie jest „na wszelki wypadek", to realne, częste i odwracalne przyczyny.
3. Nie panikuj i nie „ratuj" włosów na siłę. Agresywne wcieranie dziesięciu preparatów naraz, codzienne mocne masaże, ciągłe pociąganie pasm „na test", to dokłada mieszkom stresu, zamiast pomagać. Mniej, ale konsekwentnie.
4. Zadbaj o odżywianie. Włos to w dużej mierze białko. Drastyczne diety i niedobory białka same w sobie bywają wyzwalaczem telogen effluvium. Zbilansowany talerz pracuje na włosy lepiej niż jakikolwiek pojedynczy suplement.
5. Zadbaj o skórę głowy i kondycję włosów, które masz. W fazie wzmożonego wypadania nie „wyhodujesz" włosów szybciej, ale możesz zadbać o ich środowisko: spokojną, nawilżoną, niepodrażnioną skórę głowy oraz o to, by włosy, które zostają, były w jak najlepszej formie. Pomaga delikatne mycie (pisaliśmy osobno, dlaczego agresywne mycie szkodzi) i łagodna pielęgnacja bez podrażniających składników.
Każdy typ wypadania ma trochę inny mechanizm i trochę inne potrzeby. Poniższe narzędzie pomoże Ci zorientować się, co dotyczy Twojego przypadku:
Kalkulator cyklu włosowego
Sprawdź, które składniki colostrum wspierają Twój typ włosów
Wybierz najbliższą Ci charakterystykę, a pokażemy, które składniki aktywne z colostrum bovinum są istotne w codziennej pielęgnacji i jaki jest orientacyjny czas pierwszych widocznych efektów (na podstawie badań naukowych). Materiał edukacyjny. Nie zastępuje konsultacji z trychologiem lub lekarzem.
W tej ostatniej części, pielęgnacji skóry głowy i włosów w trudnym okresie, mieści się też miejsce dla kosmetyku. Serum i maska Trichovita z liposomalnym colostrum to wsparcie pielęgnacyjne: liposomy pomagają dostarczyć składniki aktywne w głąb skóry głowy, a colostrum bovinum jest naturalnym źródłem czynników wzrostu i laktoferyny, która wspiera komfort skóry głowy w okresie wzmożonego wypadania. Powiedzmy to wprost: to nie jest lek na łysienie telogenowe i nie zatrzyma „rzutu" wypadania, bo tego nie zrobi żaden kosmetyk. To element dobrej pielęgnacji, nie jej zamiennik. Jeśli chcesz sprawdzić, co dokładnie mówi nauka o samym colostrum, zebraliśmy przegląd badań tutaj.

Colostrum Active: Zestaw Serum + Maska regenerująca
Kompletny zestaw do regeneracji skóry głowy i włosów.
Najczęstsze pytania
Po jakim czasie od stresu wypadają włosy?
Zwykle po 2–3 miesiącach. Stresujący bodziec przesuwa włosy do fazy spoczynku (telogenu), która trwa około trzech miesięcy, i dopiero na jej końcu włosy wypadają. W badaniach nad łysieniem telogenowym po COVID-19 wypadanie zaczynało się średnio po 50–54 dniach od infekcji (Olds i in., 2021; Aksoy i in., 2021).
Czy włosy po stresie odrosną same?
Tak, w większości przypadków. Ostre łysienie telogenowe jest odwracalne, mieszki nie giną, tylko przechodzą w wydłużony spoczynek. Po ustąpieniu wyzwalacza włosy zwykle odrastają, a pełna gęstość wraca w ciągu 6–12 miesięcy. Jeśli wypadanie ciągnie się dłużej niż pół roku, skonsultuj się ze specjalistą.
Jak odróżnić wypadanie po stresie od łysienia androgenowego?
Łysienie telogenowe jest nagłe, rozlane (włosy wypadają z całej głowy) i ma zwykle wyraźny wyzwalacz sprzed 2–3 miesięcy. Łysienie androgenowe postępuje powoli, latami, i objawia się przerzedzeniem w określonym wzorze, u kobiet najczęściej wzdłuż przedziałka. Pewną diagnozę postawi trycholog lub dermatolog, m.in. w badaniu trichoskopowym.
Czy stres może spowodować trwałe łysienie?
Samo łysienie telogenowe zwykle nie prowadzi do trwałej utraty włosów. Ryzyko pojawia się pośrednio: silny lub przewlekły stres może ujawnić bądź przyspieszyć łysienie androgenowe, a u osób z predyspozycją bywa wiązany z zaostrzeniami łysienia plackowatego. Dlatego długo utrzymującego się wypadania nie warto „przeczekiwać" bez diagnozy.
Czy suplementy zatrzymają wypadanie włosów po stresie?
Nie ma suplementu, który „zatrzymuje" łysienie telogenowe. Sens ma natomiast sprawdzenie i wyrównanie realnych niedoborów, przede wszystkim żelaza (ferrytyny), witaminy D oraz nieprawidłowości tarczycy, najlepiej na podstawie badań i z lekarzem. Przyjmowanie suplementów „w ciemno", garściami, nie pomoże, a bywa szkodliwe.
Ile włosów dziennie to norma?
Gubienie około 50–100 włosów dziennie to norma, to po prostu te włosy, które domknęły swój cykl. Liczy się nie tyle pojedyncza liczba, co zmiana: nagły, wyraźny wzrost ilości włosów na szczotce, poduszce czy w odpływie, utrzymujący się tygodniami.
Kiedy iść do trychologa lub dermatologa?
Gdy wypadanie trwa dłużej niż 6 miesięcy, gdy widzisz przerzedzenie w konkretnym miejscu lub gładkie ogniska bez włosów, gdy nie potrafisz wskazać żadnego wyzwalacza albo gdy problem mocno odbija się na Twoim samopoczuciu. Diagnoza jest punktem wyjścia każdego skutecznego postępowania.
Podsumowanie: stres, włosy i kalendarz wstecz
Wróćmy do tej osoby z początku, tej, która gubi włosy we wrześniu i jest pewna, że „teraz się nie stresuje".
Co do teraźniejszości ma rację. I właśnie dlatego szuka w złym miejscu. Wypadanie włosów po stresie to echo, wraca z opóźnieniem dwóch, trzech miesięcy, kiedy o wyzwalaczu zdążyliśmy już zapomnieć.
Najważniejsze, by zapamiętać trzy rzeczy. Po pierwsze: tak, stres, emocjonalny i fizyczny, potrafi wywołać wypadanie włosów, przez konkretne hormony i mechanizmy w mieszku. Po drugie: klasyczne łysienie telogenowe jest odwracalne; mieszki czekają, nie giną. Po trzecie: jeśli wypadanie nie ma wyzwalacza, ciągnie się ponad pół roku albo układa we wzór, to już nie jest „tylko stres" i należy mu się diagnoza.
Reszta to cierpliwość, podstawowa diagnostyka, spokojna pielęgnacja i czas. Włosy rosną wolno. Ale gdy wyzwalacz minie, rosną.
Jeśli chcesz zobaczyć, jak taka droga wygląda w praktyce, zebraliśmy realne historie naszych pacjentek, w tym po porodzie i po chorobie.
Źródła
Artykuł powstał w oparciu o recenzowane publikacje naukowe (dane z bazy PubMed):
- Choi S, i in. (2021) — Corticosterone inhibits GAS6 to govern hair follicle stem-cell quiescence. Nature 592:428–432. DOI: 10.1038/s41586-021-03417-2
- Arck PC, i in. (2003) — Stress inhibits hair growth in mice by induction of premature catagen development and deleterious perifollicular inflammatory events via substance P-dependent pathways. American Journal of Pathology 162(3):803–814. DOI: 10.1016/S0002-9440(10)63877-1
- Peters EMJ, i in. (2005) — Stress exposure modulates peptidergic innervation and degranulates mast cells in murine skin. Brain, Behavior, and Immunity 19(3):252–262. DOI: 10.1016/j.bbi.2004.08.005
- Liu N, i in. (2013) — Chronic restraint stress inhibits hair growth via substance P mediated by reactive oxygen species in mice. PLoS One 8(4):e61574. DOI: 10.1371/journal.pone.0061574
- Rebora A. (2014) — Telogen effluvium revisited. Giornale Italiano di Dermatologia e Venereologia 149(1):47–54. PubMed
- Owecka B, i in. (2024) — The Hormonal Background of Hair Loss in Non-Scarring Alopecias. Biomedicines 12(3):513. DOI: 10.3390/biomedicines12030513
- Olds H, i in. (2021) — Telogen effluvium associated with COVID-19 infection. Dermatologic Therapy 34(2):e14761. DOI: 10.1111/dth.14761
- Aksoy H, i in. (2021) — COVID-19 induced telogen effluvium. Dermatologic Therapy 34(6):e15175. DOI: 10.1111/dth.15175
- Ahn D, i in. (2023) — Psychological Stress-Induced Pathogenesis of Alopecia Areata: Autoimmune and Apoptotic Pathways. International Journal of Molecular Sciences 24(14):11711. DOI: 10.3390/ijms241411711
- Minokawa Y, i in. (2022) — Lifestyle Factors Involved in the Pathogenesis of Alopecia Areata. International Journal of Molecular Sciences 23(3):1038. DOI: 10.3390/ijms23031038
- Forneris Crego AL, i in. (2022) — A catena between psychiatric disorders and non-scarring alopecias — a systematic review. Skin Health and Disease 3(3):e194. DOI: 10.1002/ski2.194
- Kearney CA, i in. (2026) — Androgenetic Alopecia in Women: A Narrative Review of Pathophysiology, Clinical Evaluation, and Treatments. American Journal of Clinical Dermatology 27(2):363–389. DOI: 10.1007/s40257-026-01009-2
Materiał edukacyjny. Artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje konsultacji z lekarzem dermatologiem ani trychologiem. Trichovita to kosmetyk pielęgnacyjny, a nie produkt leczniczy, i nie zastępuje leczenia. Przy zdiagnozowanej chorobie skóry głowy lub uporczywych problemach z włosami skonsultuj się ze specjalistą.
Poznaj nasze produkty!
Stworzyliśmy je z myślą o rozwiązywaniu realnych problemów pacjentów trychologicznych.

O autorze
Mikołaj Szejnoga
Współtwórca Trichovita
Współtwórca marki Trichovita, specjalista ds. trychologii i receptur kosmetycznych.
Odwiedź stronę autora


